zdrowe odchudzanie
Zadbaj o swoją wagę
Tendencja do tycia jest uwarunkowana genetycznie. Wzrasta ona wówczas, gdy posiłek jest obfity i gdy ograniczamy naszą aktywność fizyczną. Jednak możliwe jest, aby zadbać o swoją wagę starannie licząc spożywane kalorie oraz wydatek energetyczny na aktywność fizyczną.
Zdrowa dieta to podstawa!!! Zwróć szczególną uwagę by ograniczyć ilość posiłków wysokokalorycznych, takich jak ciasta, ciasteczka, słodycze, frytki, tłuszcze, oleje i masło.
Węglowodany, tłuszcze i białka zaopatrują nasz organizm w energię, którą mierzymy zawartość kalorii. Produkty bogate w tłuszcze zawierają więcej kalorii niż ta sama ilość innego posiłku, niekiedy niska zawartość tłuszczu wcale nie oznacza niskiej zawartości kalorii. Niekiedy zawartość cukru dodana do produktów z obniżoną zawartością tłuszczu, np. do deserów, może spowodować, że ilość kalorii będzie duża.
Jeżeli cierpisz na nadwagę, zrzucenie 5-15 % w stosunku do wagi wyjściowej może poprawić samopoczucie, zdrowie oraz jakość życia. Powinno się schudnąć o 10 % wagi wyjściowej w ciągu 6 miesięcy.
Tłuszcz jest podstępny. Wystarczy pozornie drobna, niedostrzegalna zmiana w jadłospisie, a już pomalutku zaczyna się odkładać tu i tam.
Na szczęście ten medal ma dwie strony – równie niewielkie zmiany mogą sprawić, że bezboleśnie wrócisz na dobrą drogę. Musisz tylko zrozumieć, w czym tkwi przyczyna. Oto błędy, które najczęściej popełniamy, oraz sposoby ich uniknięcia.
Jedzenie “przy okazji”
Ten błąd najczęściej chyba popełniają młode matki. Małe dzieci, praca, obowiązki domowe – to wszystko sprawia, że brakuje im czasu dla siebie. Jedzą zwykle w pośpiechu i byle co. Wyprawiając dzieci do szkoły – piją kawę, w pracy pogryzają jakieś kanapki lub ciasteczka. Dopiero po powrocie z biura, jedzą z dziećmi obiad. To ich jedyny normalny posiłek. Kiedy nareszcie zapanuje w domu błogi spokój, rozsiadają się wygodnie na kanapie z jakimś smakołykiem pod ręką. Przygotowując wieczorny posiłek dla męża, też coś tam skubną. Twierdzą: “Przecież ja prawie nic nie jem!” Niby tak, ale jakby je uważnie poobserwować, okazałoby się, że po południu i wieczorem właściwie przez cały czas zaglądają do lodówki.
Co z tym zrobić?
Przede wszystkim – jeść solidne śniadanie. Jeśli najwięcej kalorii dostarczysz organizmowi przed południem, nie będziesz się opychać później, w ciągu dnia. W pracy, zamiast herbatników, wybieraj owoce i pełnoziarniste produkty, na przykład płatki śniadaniowe. Podczas obiadu nakładaj wszystkim mniejsze porcje (jeśli ktoś będzie głodny, poprosi o więcej). Na wieczór przygotuj sobie kilka marchewek i chrup je zamiast podjadać z mężowskiej porcji.


