Nieruchomości - Bydgoszcz - mieszkania
Łowy rozpoczęte. Szukam mieszkania. Stać mnie ,a co. W banku powiedzieli, że mam zdolność. Kredytową oczywiście. Miła pani określiła ją na 200.000 złotych. Dużo pieniędzy. Szkoda , że to tylko na papierze. Jestem mieszkańcem Bydgoszczy i to tu chcę mieszkać. Znajomi mówią, że nie będę miał problemu ze znalezieniem ciekawych ofert.
Kupiłem więc sobie gazety i szukam. Wszystkie reklamy wyglądają tak samo. Jak tu wyłowić te najlepsze? Po godzinie mam dosyć. Zadzwoniłem w trzy miejsca i wszędzie usłyszałem: nieaktualne. Koszmar. To co oni w tych gazetach publikują? Może w Internecie będzie łatwiej. Wypisałem sobie kilka adresów biur nieruchomości w Bydgoszczy i ruszyłem do boju. Miało być łatwiej , a jest jeszcze gorzej. Trudno pojąć jak mam szybko znaleźć to co mnie interesuje. Sami komplikują sobie dostęp klientów . Tu brak opisów, tam brak zdjęć , gdzie indziej w ogóle nie wiem czy to mieszkanie czy dom.
Czas na wyszukiwarkę ; wiadomo jaką. Wpisuje: nieruchomości w Bydgoszczy i zaraz mam. Ale co to Znowu biura? To chyba niemożliwe. Ale nie, jest też coś co mnie zaintrygowało. Nawet nie wiedziałem, że taka strona jest w sieci. Bydgoski Rynek Nieruchomości , w skrócie BRN. Wszystko w jednym miejscu. Ale jazda. Tego mi było trzeba. I co ważne nie muszę nic wpisywać. Każdy dział czytelny, świetnie rozwiązany sposób wyszukiwania dzielnic, język zrozumiały nawet dla mnie. Ktoś tu pomyślał o mnie a nie o sobie. I oto chodzi. Przejrzałem też oferty developerów, ale niestety ja chcę i muszę kupić mieszkanie w Bydgoszczy teraz , a nie za rok. Powiem Wam w zaufaniu dlaczego. Niedługo zostanę tatą.
Na stronach brn-u spędziłem trochę czasu i muszę przyznać, że na 100% tu wrócę. Tak z ciekawości. Moi znajomi tez na pewno usłyszą od mnie o tym serwisie.
P.s.
A swoje wymarzone gniazdko znalazłem. Za tydzień już tam zamieszkam


