Idealny
Malarzom, od wielu pokoleń sen z powiek spędzała jakość wykonywanej przez nich pracy, jakość ich efektów malowania. Świeżo otynkowane ściany trudno było dobrze pokryć farbą, bo do pędzli, szczotek czy wałków bardzo mocno przylegał piasek z zaprawy tynkarskiej. Oczywiście kłopoty się mnożyły w sytuacji, kiedy tynkarz nie był zbyt wprawny w swoim fachu. Nierówny, niemalowany tynk swego czasu był zmorą niejednego malarza. Czasami pomagało bielenie wapnem, jednak dobre bielenie, to ta sama praca wykonana kilka razy. Inwestor zaś raczej nie był skłonny, by więcej płacić, niż za pojedyncze malowanie. Dlatego w minionych dekadach tak trudno było znaleźć malarza, który by się podjął zadania.
Na szczęście niekorzystna sytuacja uległa odmianie wraz z wejściem do użytku nowoczesnych maszyn budowlanych i w ogóle nowych technologii w budownictwie.
Piękny, równy tynk można dziś bez problemu uzyskać, nawet nie posiadając wielu lat praktyki. Dziś każda szanująca się firma budowlana posiada agregat tynkarski, który jest wręcz przełomowym osiągnięciem, drastycznie polepszającym jakość tynków, a także szybkość i prostotę tynkowania.
Jakby tego było mało, ułatwieniem dla malarzy oprócz idealnego tynku, jest agregat malarski. Szybki, poręczny, nie brudzi. I co najważniejsze, maszyna ta eliminuje najsłabszy chyba element w całej, tradycyjnej technologii malowania ścian. Problemem tym były wszelkie narzędzia do malowania – pędzle, wałki, czy szczotki. Powodowały one wielokrotnie, że starsze warstwy farb zostawały na narzędziu, innym znanym problemem, było chociażby pozostawianie włosia na ścianie.
Czy zatem warto być „oszczędnym na krótką metę” kupując do malowania pędzle? Jeśli ktoś amatorsko maluje sobie w domu kilka ścian, to oczywiście, nie ma sensu płacić dużych pieniędzy za maszynę. Natomiast profesjonalna firma bez agregatu malarskiego wygląda dzisiaj po prostu niepoważnie.


