Dieta Ornisha
Słynną kuracją ostatnich lat jest dieta doktora Deana Ornisha. Prezentuje on podejście podobne do Pritikina. Zachęca do ostrego ograniczenia całkowitej ilości zjadanych tłuszczów i spożywania dużych ilości węglowodanów. Jednocześnie należy dbać o aktywność fizyczną i stosować techniki relaksacyjne.
Za pomocą kilku badań o niedużym zasięgu Ornish wykazał, że wskutek jego diety poprawia się stan układu naczyniowego. Dla mnie największym problemem związanym z tą dietą jest fakt, że bardzo trudno jej przestrzegać, z czym zgadza się sam autor diety. Moje wątpliwości budzi również ograniczenie spożywania wszystkich tłuszczów. Przecież większość jedno i wielonienasyconych tłuszczów wywiera korzystne działanie na nasz organizm i naczynia krwionośne. Dlaczego zatem ich nie używać, skoro na dodatek poprawiają smak potrawy i sycą ?
Kolejnym problemem jest to, że u niektórych pacjentów duże spożycie węglowodanów może wywołać stan przedcukrzycowy. Zagadnienie to ma duże znaczenie, gdyż co najmniej jedna czwarta Amerykanów jest podatna na ten stan i stwierdzono go u ponad połowy osób, które doznały zawału. Dieta opracowana przez Ornisha nie znała jeszcze szkodliwego wpływu wysoko przetworzonych węglowodanów. Obecnie zwraca uwagę, żeby spożywać węglowodany bogate w błonnik, które nie powodują stanu przedcukrzycowego.


