Chemia
Przeglądając informacje na jakimś społecznościowym portalu zwróciłem uwagę na artykuł o naszych drogach. Jakie w Polsce mamy drogę wie każdy kto tutaj żyje i każdy kto przejeżdżał przez nasz kraj. Dziura goni dziurę, koleina na koleinie i tabuny drogowców łatających te drogi. W artykule wyczytałem, że lekarstwem na nasze drogi ma być beton. Jest do trzech razy wytrzymalszy niż asfalt więc na pierwszy rzut oka wyglądało by nawet obiecująco. Nasunęło mi się jednak pytanie. Jeżeli na zachodzi europy drogi asfaltowe nie są w takim stanie jak u nas, to dlaczego beton miał by być takim cud rozwiązaniem? Zorientowani w temacie widzą, że nie będzie to sam beton, że będą tam stosowane domieszki do betonu, domieszki, które będą wpływać na właściwości tego betonu.
Jeżeli więc stosowana chemia budowlana przy betonie będzie takiej jakości jak przy asfalcie (tu też stosuje się przecież różnego rodzaju barwniki do asfaltu), to jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by stan naszych dróg się drastycznie odmienił. Trochę sceptycznie podszedłem do tej wiadomości, ponieważ u nas podczas przetargu wybierana jest najatrakcyjniejsza oferta wykonawcy dróg, gdzie najatrakcyjniejsza znaczy najtańsza. A jak wiadomo najłatwiej oszczędza się na materiałach, co później przekłada się na jakość wykonanej usługi.


